Życie w swojej mocy Cię nie wywyższa ponad innych… wręcz przeciwnie…

Życie w swojej mocy Cię nie wywyższa ponad innych… wręcz przeciwnie…

  • Post published:15/10/2019

Mam do Ciebie pytanie: jesteś Kobietą czy Kobietą Mocy?
Bo wiesz… może tu zachodzić znacząca różnica…

Kobieta mocy to ta sprawcza, odważna, podążająca za Duszą.
A Kobieta? No to po prostu Kobieta.
Ta uciśniona w polskim domu, która nie umie uderzyć ręką o stół, dziewczyna z korpo, która boi się złapać życie za rogi.

Sama widzisz, że dodatek “mocy” wprowadza milowe odległości.

No bo od nie-mocy do mocy jest do pokonania droga.
Trzeba się stać lepszą, mądrzejszą, silniejszą.
Nie ma to tamto.

I dzisiaj oczywiście ironizuję.
Bo tak obserwuję onlajny i wszędzie się roi od mocy.
“Nie masz mocy, to się z nami nie zadajesz.”
Owszem, ja też uległam urokowi tego słowa.
Jakby nie było innego wyrazu na świecie.
No cóż, ono rzeczywiście daje Kobiecie poczucie lepszości.
I pewnie dalej bym ulegała, gdyby nie przetransformowanie moich wartości.

A w nich nie ma kategoryzowania, szufladkowania, stawiania ludzi w drugim szeregu.

Staram się. Nie zawsze wychodzi, bo głowa robi nam psikusy, ale naprawdę się staram.

Oczywiście i bezdyskusyjnie każda z Kobiet jest Kobietą Mocy.
Czy o tym gada w kółko czy kompletnie nie zna tego określenia. Każda.

Jasne, niektóre z nas korzystają z mocy, są w tej mocy, a niektóre nie.
A jeszcze inne używają jej na codzień w ogóle o tym nie wiedząc.

Jednak, jeśli jesteś tą dziewczyną z korpo, która boi się wyjść do ludzi ze swoimi talentami, choć bardzo by chciała, to i tak jesteś Kobietą Mocy.

Moc to nie nabytek, Moc to nasza natura.