Twoje doświadczenia to kolejne karty książki, którą pisze Twoje Życie – Ty.

Twoje doświadczenia to kolejne karty książki, którą pisze Twoje Życie – Ty.

Byłam kiedyś pod mocnym wpływem pewnej Osoby i Jej wizji świat.

Nie ufałam swoim przeczuciom.
Uciszałam głos mojej intuicji.
Czułam się gorsza i głupsza.

Właściwie, to mało ważna dla siebie byłam. Eh.

Bardzo potrzebowałam akceptacji i docenienia od tej Osoby.
A gdy tego nie otrzymywałam, mój wewnętrzny świat uczuć i myśli ogarniało poczucie winy.

Wiedziałam, że mój stan nie jest oznaką “zdrowia”.
A mimo to w nim trwałam.
Gdy w końcu oprzytommniałam i dopuściłam do głosu Siebie, to…
Byłam na całą tę sytuację wściekła.
Przede wszystkim na samą siebie.
Bo to ja odebrałam sobie prawo do bycia sobą.
No i poczułam się jeszcze głupsza.
Szukałam różnych wytłumaczeń dla mojego zachowania, przerzucałam winę, zapętlałam się w jakichś ciemnych myślach pełnych żalu, rozczarowania, rozgoryczenia.

W końcu jednak z pomocą Innych otworzyłam oczy.
Zobaczyłam, co jest do zrobienia…
Zobaczyłam, że moja pewność siebie leży i kwiczy, że Miłość do siebie to nieznany ląd, a potrzeba uznania warunkuje moje działania.

Ja dzisiaj na nikogo już nie jestem wściekła.
Dzisiaj czuję wdzięczność, że tę życiową sytuację.
Za tę zależność, którą sama stworzyłam i która była mi bardzo potrzebna.
Bo otrzymałam dzięki temu całą księgę informacji o sobie.
A dzięki temu mogłam to w sobie uzdrowić.

Dziś nie mam żadnego autorytetu.
Są Mądre Głowy, które podziwiam i cenię, ale…
Potrafię wszystko pięknie przesiać przez własne filtry.
I doceniam moje doświadczenia.
Nie czuję się winna. Nikogo nie obwiniam.

Chciałam napisać, że ta złość na siebie i tę drugą Osobę nikomu nie służyła.
Ale prawda jest inna – bo między innymi ta właśnie złość była siłą napędową do zmian w moim życiu.
Dlatego dziękuję po stokroć.

Dzisiaj mam słaby dzień. Próbowałam kilka razy coś napisać, ale mi nie wychodziło. Aż w końcu odpowiednie się słowa przypłynęły.

Czule Cię pozdrawiam, Lidia