Przede wszystkim zostań swoja przyjaciółką! Na dobre i złe.

Przede wszystkim zostań swoja przyjaciółką! Na dobre i złe.

W ostatnich dniach uświadomiłam sobie, jaką pracę mam do wykonania w temacie Miłości do siebie.
Na teraz.
Priorytetowo.

I powiem Ci szczerze, że to nie jest miłe uczucie, gdy okazuje się, że wciąż Cię coś uwiera.

A nie powinno.

Tylko, że to uwieranie nie traktuję już na zasadzie “o rany jestem taka biedna”, ale “ok, to jest do zrobienia”.

Z fascynacją patrzę na ludzi, którzy mają gdzieś to, co ktoś inny o nich myśli.

Myślałam, że ten etap jest w pewnym sensie za mną, że potrafię się odciąć, że nie jest to dla mnie istotne.

Tymczasem, to jest główny powód tego, że tak mało robię, by stać się tym, kim chcę się stać. Pisarką.

Dopóki będę mieć to w sobie, to nici z marzeń o domu na wsi i pisaniu na jego werandzie zerkając przez okno na piękno otaczającej go natury.

Wszechświat się nami opiekuje.
Nie pozwoli mi zrealizować tego, na co ja nie jestem gotowa.

Wczoraj oglądałam wywiad z mężczyzną, którego podejście do tworzenia i do biznesu podziwiam.
W pewnym momencie powiedział, że jest tylko jeden człowiek na Ziemi, z kórego zdaniem on się tak naprawdę liczy i jest nim on sam.

I wiesz… To nie jest egoizm.
To jest poczucie własnej wartości.
To jest bycie dla siebie w pełni autorytetem.
To podążanie w życiu za sobą.

Tymczasem… Przekonanie o tym, co ktoś o nas powie jest niewolnictwem.
Niewolnictwem, w którym wiele z nas tkwi całe życie i nie potrafi tych kajdan z siebie ściągnąć.

I to jest jeden z głównych powodów tego, że nie potrafimy w sobie stworzyć środowiska sukcesu.

Myślałam, że na ten rok będę mieć tylko jedno postanowienie – otwarcie się na nowe przyjaźnie.

Jednak mam też drugie.
Ważniejsze.

A mianowicie – zostanie swoją najlepszą przyjaciółką, która bezwarunkowo w siebie wierzy i docenia wszystko to, co robi. A szczególnie to, kim jest.

Bo wiesz… Ostatnio poczułam, że chcę zacieśniać przyjaźń z Mężem.
Czyli znów chcę coś robić na zewnątrz siebie.
Tymczasem ja mam zanurzyć się głęboko w sobie.
Do wewnątrz.