Nie ważne, co oznacza DALEJ, ważne co oznacza GŁĘBIEJ.

„Wiem, że to, co ona mówi nie jest szczere, bo byłaby w zupełnie innym miejscu w swoim życiu gdyby żyła tak jak mówi”

– nie, to zdanie nie zostało powiedziane o mnie, ale do mnie o kimś innym.

Mnie jednak bardzo poruszyło.
Poczułam się wywołana do tablicy:
„skąd Ona to wie, ale mnie prześwietliła.”
Zaczęłam wewnętrznie tłumaczyć się sama przed sobą, dlaczego jestem właśnie tu.
Kiełkowało we mnie poczucie winy.
Ego wkłuwało szpileczki.

„Może tylko gadam, a sama nic nie robię?”
„Może mam się za taką oświeconą, a tak naprawdę to nic nie wiem”
„Może takie mądre rady prawię innym, a sama nie podejmuję dobrych decyzji”

Zrodziło to pytania…
Czy jestem w tym miejscu, w którym powinnam być?
A może mogłabym być znacznie dalej?
A jeśli tak, co to „dalej” oznacza?

Zaczęłam robić w głowie analizy, czy stan mojej „wiedzy” odzwierciedla się w moim życiu.
Przecież „nie wypada” mi już pewnych rzeczy robić, pewnych emocji czuć, pewnych błędów popełniać.

Jednak zobacz…
Tak łatwo jest widzieć w sobie i w swoim otoczeniu te rzeczy, które są do poprawy.
One będą absolutnie zawsze dopóki będziemy oceniać nas i to, co tworzymy na co dzień w życiu z poziomu wiecznie głodnego ego.

A tak trudno widzieć tę drogę, którą już się przeszło będąc sobie za nią wdzięczną.
Drogę z tym całym bagażem doświadczeń, którymi nas testowało życie.

Zawsze znajdzie się coś, co możemy sobie wytknąć.
Różnica polega jednak na tym, jak to wytknięcie wygląda.
Można wpadać w poczucie winy, karcić się, stawiać do kąta.
Ale można na siebie spojrzeć czule i odpuścić.
Odpuszczanie jest na wagę złota.

Widziałam taki komentarz gdzieś w sieci, że słowo CZUŁOŚĆ powinno zostać okrzyknięte słowem 2021.
Popieram.

I wiesz? Nie ważne, co oznacza DALEJ, ważne co oznacza GŁĘBIEJ.

Pięknego dnia.
L.