Czy Ty również wierzysz  w mit dwóch połówek, które dopiero gdy się znajdą utworzą pełnię?

Znasz uczucie takiego olśnienia? Nagle coś zaskoczy, trafi w punkt, nagle poczujesz, że z tym rezonujesz. Ja właśnie teraz to poczułam. Wszystko zaczęło się od “Ścieżki Miłości” Ruiza i koncepcji tego, że łączą się dwie pełnie, a nie dwie połówki. Potem trafiałam na kolejne materiały, które mówiły o tym samym. Zaczęłam o tym opowiadać Przyjaciółkom, na zadzie “wiem coś i Ci zdradzę”… Jednak to były tylko słowa.

 

Czuję, że jestem pełnią tak jak i Ty

 

A skoro jestem pełnią, to nie potrzebuję tego, by ktoś mnie uzupełniał, bo ja już jestem sama w sobie pełna. Czujesz, co chcę Ci powiedzieć? Jasne, możemy się wymieniać umiejętnościami, wiedzą, doświadczeniami, ale to tylko wymiana, to nie jest uzupełnianie luk. Bo jak można uzupełniać coś, co już jest pełne? To niedorzeczne 🙂

Poczuj już dziś, tu i teraz, że nie masz braków. Po prostu jesteś taka, jaka jesteś i w tym jesteś wystarczająco dobra. Jesteś pełnią, bogactwem życia, bogactwem obfitości, bogactwem pieniędzy, bogactwem pasji, talentów, skillów, bogactwem wszystkiego. Jesteś bogactwem kobiecej energii, czyli energii przyjmowania. Pozwól na to, by życie podarowało Ci wszystko to, co dobre, piękne, wartościowe, wszystko to, na co zasługujesz. Ukochaj siebie.

Potrafisz to sobie wyobrazić?

Jeśli dotychczas wierzyłaś w mit dwóch połówek i frustrowałaś się tym, że wciąż szukasz i nie możesz znaleźć, to możesz właśnie teraz poczuć się wspaniale, poczuć ulgę, dostrzec iluzję tych poszukiwań. Czujesz? Bo już teraz wiesz, że jesteś pełnią. A cudowny związek możesz stworzyć tylko z drugą pełnią. Poproś o to, złóż życzenie, wyraź intencję tego, że chcesz przyciągnąć do swojego życia pełnego mężczyznę, z którym stworzysz To Coś. Oczywiście jeśli tego naprawdę chcesz.

 

[Tweet “To, że czujesz się nieszczęśliwa wynika z tego, że skupiasz się na brakach”]

 

A Ty przecież nie masz braków 🙂 Nigdy niczego Ci nie brakowało i teraz też nie brakuje. Gdy to piszę do Ciebie pierwszy raz czuję się, że płynie to całkowicie z mojego serca, a napisałam w ciągu ostatnich kilku lat z 200 artykułów. I ani raz nie czułam się tak jak teraz.

 

 

2017 rok mocno mnie testował. Przerabiałam cień ojca stykając się z Mężczyznami-Szefami, z którymi kompletnie nie rezonowałam. Teraz to widzę i jestem za te doświadczenia wdzięczna, jednak wtedy czułam stres, niepewność, czułam się od nich mniejsza. Z kolei ten rok rozpoczęłam od intensywnej pracy nad sobą. Zaczęłam doświadczać cudownej energii siostrzeństwa i tego, że kobiety są naprawdę cudne. I tym samym moja żeńska energia się budzi, rosnę w MOC, pracuję tak jak chcę, czuję się coraz większa.

Jaka jest Twoja historia? Piszesz ją sama?

 

Ukochaj siebie taką, jaką jesteś, ukochaj swoje ciało, swoją duchowość, swoje ego, swoją wyjątkowość

 

A im bardziej ukochasz, tym bardziej będziesz.

 

Czym jest pełnia?

To ten stan, gdy woda wypełnia szklankę po brzegi i nie da się już więcej dolać ani jednej kropli. Ty jesteś tą szklanką. Wszystko to, czego potrzebujesz już masz w sobie, w swoim polu, czasem wystarczy po to sięgnąć, a czasem trzeba latami przepracowywać całe programy rodzinne ciągnące się od pokoleń, by to się urzeczywistniło. Warto. Cudowne jest jednak to, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie, od żadnych czynników zewnętrznych. Czasem możesz mieć wrażenie, że Twoja siła maleje, zapał opada. Obarczasz winą sytuację życiową, partnera, niepowodzenie w pracy, jednak kolejność jest odwrotna – to, co jest w Twoim wnętrzu, wypływa na zewnątrz.

Oczywiście, gdy już wypłynie i dzieje się coś bolesnego, to odczuwasz negatywne emocje. Jednak to wciąż jesteś Ty i emocje muszą wypływać.

Pomyśl o sobie jak o Księżycu w pełni. Idealnym kole o pięknym kolorze, do którego się uśmiechasz w czasie wieczornego spaceru. Taka właśnie jesteś.

To nie jest tak, że od teraz i Ty i ja, będziemy zawsze czuć się pełniami. Będzie mnóstwo sytuacji, w których będziemy testowane, w których będziemy się wkurzać, krzyczeć i złościć na siebie, w których będziemy czuć się beznadziejne. Jednak po burzy nastaje cisza. Pozwalajmy sobie być takie, jakie jesteśmy i już.

 

Z Miłością 

Ten post ma 4 komentarzy

  1. świetnie napisane, zgadzam się i podpisuję po tym tekstem 🙂

  2. Dobrze, że o tym piszesz:) szczęśliwy związek może stworzyć pełnia z pełnią. Nie można umniejszać swoich umiejętności i zalet, jesteśmy super, własnie takie jakie jesteśmy 🙂

  3. Szczęśliwy związek jest podstawą udanego życia podstawą dla stworzenia rodziny. Piękny tekst!

    1. Ja tak nie uważam 🙂 Jednak szanuję Twoje zdanie.

Dodaj komentarz