Jakby to było być Mamą Mocy inspirującą swoje dziecko?

Jakby to było być najlepszą inspiracją dla swojego dziecka? Inspiracją: mocy sprawczej, pewności siebie, wiary w spełnianie własnych marzeń.

Tak sobie pomyślałam, że Kobiety-Mamy zdecydowanie zbyt często wpadają w narrację…

że mają za mało czasu dla siebie (to czyim czasem żyją?),
że sobie nie poradzą (hello, urodziłaś dziecko!),
że nie są wystarczająco dobre (puk, puk, która Dusza się zgłasza?),
że i tak im się nie powiedzie (no pewnie… z takim poczuciem własnej wartości…),
że z dzieckiem, to się nie da prowadzić biznesu.

A tak naprawdę, to nie da się czego? Myślałaś o tym?

Bo według mnie, to tak naprawdę odmawiasz sobie realizacji własnych marzeń.

Ja nie jestem Matką Polką. Przede wszystkim jestem Kobietą, która daje sobie prawo do bycia sobą.
Prawo do podążania własną ścieżką.
Prawo do realizacji misji mojej Duszy.
Prawo do stwarzania siebie i swojego życia.

Jestem Mamą po to, by opiekować się tym małym człowiekiem, towarzyszyć mu, chronić, pomagać w nauce, otulać w trudach. Ale pewnego dnia ten mały człowiek stanie się wielki i pójdzie w świat dzielić się własnymi Supermocami.

Mama to jedna z moich ról, w której jestem dobra (nie będę kokietować, że nie ) i kocham tę część siebie, ale nie jest dla mnie najważniejsza.

Hmm… jest tak samo ważna jak inne części mnie.
Te, które pragną pięknie wyglądać, mieć zrobione paznokcie i piękne włosy.
Te, które pragną się rozwijać, czytać książki, brać udział w tej obfitości kursów.
Te, które pragną pisać i dzielić się sobą (tak, to moja Supermoc).
Te, które pragną brać gorące kąpiele przy świecach popijając czerwone wino.
Te, które pragną prowadzić firmę, wymieniać się energią z Klientkami.
Te, które pragną wychodzić wieczorami na koncerty i bawić się do rana.

I co mu wtedy powiem? Co Ty mu wtedy powiesz?

Że co? Że Mama nie miała odwagi?
Że nie miała czasu?
Że warto być sobą, ale Mama to powinna poświęcać się dla innych?
Że trzeba spełniać marzenia, ale Mamie zabrakło wiary?
Że trzeba być pewnym siebie, ale Mama swoją pewność upchała do szafy?
Że trzeba brać odpowiedzialność za własne życie, ale Mama wolała czekać na królewicza na białym koniu?
Że mamy tę moc, ale Mama wolała ją oddać innym?

Jaki mogę dać temu małemu człowiekowi przykład teraz, skoro sama sobie odmawiam bycia sobą i dzielenia się sobą, robienia tego, czego w życiu pragnę?

O nie, nie.
Spełniona Mama to pewne siebie w życiu dziecko.
Mama Mocy to Kobieta Mocy.

Poczuj, że możesz być #bizneswomanmocy i zarazem świetną Mamą!

Zapraszam Cię na 3-DNIOWE BEZPŁATNE WARSZTATY DLA MAM,KTÓRE CHCĄ DZIELIĆ SIĘ SWOIMI SUPERMOCAMI!

wywracamy do góry nogami przekonania na temat biznesu on-line

Dowiedz się, dlaczego Kobiety drukują moje listy…