Kiedyś przyjęłam za prawdę to, że
Pieniądze pozwalają na
DOŚWIADCZANIE życia.
Willa z basenem,
Urlop na Bali,
BMW X6.
Nie ma pieniędzy,
Nie ma doświadczania.
Że aby mieć SPRAWCZOŚĆ
Muszę być niezależna finansowo.
Że z pieniądzem
Muszę ZBUDOWAĆ relację.
Dziś WIEM i CZUJĘ, że
DOŚWIADCZAM ŻYCIA
Biorąc godzinną KĄPIEL
Z ulubioną książką
O poranku.
Grzejąc się w Słońcu
Z Koleżankami
W środku dnia.
Nie, nie na Bali,
Ale tuż za domem
W pobliskim parku.
Przegryzając precelki.
Z dziećmi bawiącymi się
Patykami, trawą i kamieniami.
Rozmawiając o kupach i energiach.
Piasząc w pamiętniku.
O wdzięcznościach.
O troskach.
O niczym.
O wszystkim.
Będąc w TEJ chwili.
Że mogę być SPRAWCZA
Mając wspólny budżet z Ukochanym.
Że RELACJĘ
Pierwszą i NAJWAŻNIEJSZĄ
Muszę ZBUDOWAĆ SAMA ZE SOBĄ.
W Miłości.
Reszta się układa do tego.
Dziś CZUŁAM mocno ŻYCIE.
Czulam JE w bliskości z innymi Kobietami.
Na trawie pod gołymi stopami.
W promieniach Słońca.
Robiąc wianki z kwiatów.
Bo nieważne, ile ma się pieniędzy,
Ważne, jak bardzo pozwalamy sobie
DOŚWIADCZAĆ MOMENTU.
Poza nim
Nie ma nic.