Co możesz zrobić, gdy podświadomość snuje czarne scenariusze?

Znasz taki stan, gdy wpadasz w nadprogramowe przejmowanie się… hmm… scenariuszem, który snuje Twoja podświadomość?

Świadomie wiesz, że wszystko jest dobrze, że nic Ci nie zagraża, że jesteś bezpieczna.
Świadomie wiesz, że możesz temu scenariuszowi zapobiec.
Świadomie wiesz, że jesteś zdolna do tego, by wykreować mnóstwo innych dobrych dla Ciebie zdarzeń.

Jednak… męczysz się z nawracającymi myślami w głowie, które zamykają Twoją energię, a Ty kurczysz się do siebie, tak jakbyś ściskała się w środku.

I co to powoduje?
Że nie masz kompletnie pomysłów, jakby Ci coś kradło kreatywność.
Że wracają do Ciebie przekonania, które podobno już dawno zmieniłaś.
Że powstają w Tobie lęki na myśl o prawdopodobnym scenariuszu.
A to wszystko oddziałuje na Twoje ciało, które całe się spina, w żołądku czujesz ścisk, nie masz apetytu.

No tak, bo zamiast WYBRAĆ ŚWIADOMIE SWÓJ SCENARIUSZ, Ty wolałabyś schować się pod koc i przeczekać. Może Cię nikt nie znajdzie. Może te myśli miną i nagle wydarzy się jakiś cud.

I może koc nie byłby złym rozwiązaniem, bo sen jest leczący, ale… Ty musisz normalnie żyć.
Masz na głowie dzieci, pracę, dom…

To jak, znasz ten stan? Ten stan przejmowania się tym, co się jeszcze nie wydarzyło i może się nigdy nie wydarzy?

Bo ja znam. Doświadczyłam go wielokrotnie. Już myślałam, że mam wszystko ogarnięte, a jednak… wszystko oprócz swojej podświadomości, która znów coś wybiła.

Co możesz zrobić?
Spisać wszystkie lęki. Zejdź głęboko, najgłębiej jak zdołasz. Czy rzeczywiście boisz się tego scenariusza? Czy boisz się czegoś całkiem innego, czego nie widać gołym okiem? Gdy poczujesz, że spisałaś wszystko, co do Ciebie przychodzi, że wylałaś to „przejmowanie się” na papier, NAPISZ NOWY DOBRY SCENARIUSZ.

I, co najważniejsze – PODEJMIJ REALNE DZIAŁANIA, by nie przyciągnąć od swojej rzeczywistości scenariusza opartego na lękach.