hello@lidiajekielek.pl

Współuzależnienie

Opowiedzenie historii życia od A do Z bywa cholernie trudne.

Wiesz… dzisiaj dotarło do mnie, że ja nigdy nie opowiedziałam Ci mojej historii od A do Z.Że ona tutaj jest porozrzucana po kawałku w moich postach.Ale nie ma jej w całości.Nie ma jej nigdzie kompletnej.Że nie wszystko nazwałam po imieniu, że nie napisałam wszystkiego dosłownie.A raczej starałam się unikać tych

Weźże, Ty się zajmij sobą, a skorzystają na tym wszyscy.

Wiesz… Jest mi dobrze. Tak bardzo dobrze. A jeszcze całkiem niedawno wszystko było w rozsypce. Dziś rozglądam się wokół i widzę SIEBIE. To naprawdę ja. Nic nie jest wymyślone. Nic nie jest sztucznie dopasowane. Nic nie jest narzucone. Wszystko jest bardzo moje. Dzis to wszystko akceptuję w najmniejszej cząsteczce. I

To nie jest epoka, w której mamy dopasowywać się do “większości”.

Czy jesteś wystarczająco dobrą żoną?Wiesz taką, która spełnia potrzeby męża, dba o jego szczęście i komfort, nie krzyczy za głośno i nie mówi za dużo emocjach. Czy jesteś wystarczająco dobrą matką?Która zawsze ładnie prosi, nawet 100 razy o jedną rzecz, ale broń Boże nie podnosi głosu, bo dziecku trauma zostanie

Żeby otworzyć szeroko okna w salonie, trzeba zejść najpierw do piwnicy…

Długo miałam poczucie jakbym żyła w przedsionku życia.Do salonu nawet głupio było mi zajrzeć.A o wchodzeniu tam nawet nie wspomnę. Wyobrażałam sobie, że jest tam piękne spokojne życie pełne wszelakiej obfitości.No dobra – pełne pieniędzy, a reszta przyjedzie razem z nimi. Tęskniłam. Bardzo tęskniłam do salonu.I jednocześnie bałam się, że

Ja już sama siebie więcej nie opuszczę! A Ty?

Wiesz… w najtrudniejszych momentach mojego życia, myślałam, że tak będzie zawsze.Że to się nigdy nie zmieni, że ten kołowrotek cały czas będzie kręcił się tak samo.Czułam się w tym bardzo samotna.Czułam jakby świat się mną nie interesował i na to wszystko pozwalał. Tylko tak naprawdę, to wtedy ja nie byłam

“Miłość do siebie wyskoczy z lodówki”? – oby tylko z każdej!

Kocham moją twarz, nawet gdy zamiast uśmiechu, jest zalana łzami.Kocham moje dłonie, nawet gdy nie mogą wyklikać żadnych pięknych zdań.Kocham moje stopy, nawet gdy ze zmęczenia nie chcą dalej biec. Gdy te słowa przyszły do mnie wczoraj tuż przed spaniem i zaczęłam je wypowiadać w głowie, poczułam istny błogostan. To

Przeskoczyłam na liniach czasowych.

Wiem, co to znaczy mieć ostatnie 20 zł w portfelu i musieć zrobić za nie zakupy.Wiem, co to znaczy toksyczny wstyd, by poprosić o pomoc Bliskich.Wiem, co to znaczy poczucie winy, gdy nie masz z czego oddać “pomocy” w terminie. Wiesz, kim czuje się taki człowiek? Nieudacznikiem.Czuje, że mimo silnych

W to lato OD-ŻYŁAM – zrozumiałam, wybaczyłam, uzdrowiłam.

W to lato OD-ŻYŁAM w życiu. To były 3 miesiące, w czasie których: ZROZUMIAŁAM…po co to wszystko, po co te błędy, po co tyle cierpienia i trudnych chwil, zaakceptowałam to wszystko, co się wydarzyło, to potykanie się o własne nogi, zrozumiałam, po co moja Dusza wybrała te właśnie doświadczenia… WYBACZYŁAM…sobie

Czy Ty na pewno chcesz chcesz coś komuś udowadniać?

Kiedyś ciągle musiałam coś udowadniać. Że dam sobie ze wszystkim radę.Że jestem silna i nic mnie nie złamie.Że odniosę sukces nawet, gdy ktoś mi podcina skrzydła. W takiej toporności przed delikatnością i pozwalaniem sobie na to, by być słabą, tworzyłam wokół siebie fortecę strzegącą mojej “siły”. Forteca miała moc.Jednak wcale

A czy Ty jesteś niewolnikiem NADZIEI?

A czy Ty jesteś niewolnikiem NADZIEI? Że kiedyś będzie lepiej…Że kiedyś będzie łatwiej…Że kiedyś będziesz obrzydliwie bogata…Że kiedyś będziesz miała dom nad morzem…Że kiedyś będziesz CHOLERNIE SZCZĘŚLIWA… A co, przepraszam bardzo, jest teraz? Wiem, że tu i teraz to oklepane hasło wykorzystywane nawet w reklamach telewizyjnych. No tak, jest chwytliwe.

“Lidia do taka dziewczyna z sąsiedztwa, dlatego jej teksty tak łatwo odnieść do siebie. Trafiają w serce, bo pochodzą z serca. Dają do myślenia, uruchamiają ukryte emocje, odsłaniają głupie przekonania i… całą nagą prawdę. Po prostu kocham czytać!”

“Dla mnie Twoje posty po powrocie są niesamowicie autentyczne, zmieniło się w nich coś, co trudno mi uchwycić słowami- jednak czuje się to wyraźnie. Mnie przyciągają.”

“Wspaniałe, motywujące teksty. Takie szczere, proste, ciepłe, od serca.”

“Ujmuje mnie przede wszystkim autentyczność i transparentność przekazu. To czuć od pierwszych liter wpisów – połączenie ze sobą, brak masek, brak ściemy, otwarcie i odsłonięcie. Taka swojskość. Jednocześnie delikatność i siła.”