Moc to Ty. Zamiast jej szukać, poczuj ją w sobie.

Czy jesteś jedną z tych Kobiet, które najbardziej pragną odkryć swoją MOC?
Szukają jej w kursach rozwojowych, książkach new age, odpowiedziach mentorów.
Szukają, bo myślą, że… Ich życie nabierze wówczas głębszego sensu. Będą robić coś ważnego dla siebie i świata. Zaczną „coś” znaczyć.

Ja, dokładnie 2 lata temu, tak bardzo chciałam odkryć swoją MOC, że kompletnie zatraciłam racjonalne myślenie.
Myślałam, że BEZ MOCY jestem gorsza, mniej wartościowa, że BEZ MOCY STOJĘ W PRZEDSIONKU ŻYCIA.

Tak właśnie się czułam. Jak ktoś, kto czeka, kto tęskni, kto stoi w miejscu i nie może się ruszyć, bo…
Nie słyszy głosu swojej Duszy. Nie wie, czego pragnie jego Serce. Nie potrafi korzystać ze swojej mądrości.

W ciągu tych 2 lat wiele się wydarzyło…
Ale najważniejsze jest to, że odkryłam, że MOC TO JA.
Każda z nas jest MOCĄ. Samą w sobie.

Cokolwiek robimy w życiu, MOC przejawia się przez nas. Dokładnie tak jak ma się przejawiać.

Dlatego najsłynniejsze mentorki wcale nie mają więcej MOCY niż dziewczyny pracujące w osiedlowych sklepikach.
Mają jej dokładnie tyle samo, ale ich życie jest do czegoś innego powołane. I nic nie jest lepsze lub gorsze, ważniejsze lub mniej ważne.
Ja tak to czuję.

I wiesz? To jest bardzo uwalniające! Bo czymkolwiek się zajmujesz, ale robisz to z czułością, z radością, sprawia Ci to przyjemność, jest do dobre dla Ciebie i innych, to TO WYSTRACZY.

Uściski, Lidia