Znani ludzie to tez ludzie. Co Ty myślisz o sławie?

W czasie podróży do Gdyni, spotkaliśmy pewną znaną artystkę ze swoją córeczką.
Alicja bawiła się z Nią swoimi zabawkami.

Nasza wyjątkowa przygoda zaczęła się więc od razu w pociągu.

I tak sobie myślę… po co ja tę kobietę spotkałam? Czemu akurat jedzie tym samym pociągiem w sąsiednim przedziale dla rodzin?

Ach, te przypadki…?

Bynajmniej. W Życiu nie ma przypadkowości.

Zatem? Odpowiedź uslyszałam od razu po zadaniu pytania. Takim szybciorem się dogadujemy teraz z Górą.

Eeeeh… dłuuuugo miałam kłopot z dzielniem ludzi na lepszych i gorszych.

Od jednych czułam się lepsza i mądrzejsza.

Od innych natomiast czułam się gorsza… głupsza, biedniejsza, słabsza.

I teraz tak:

Po pierwsze uświadomiłam sobie, że tak czasem mam i przestałam się buntować, gdy ktoś mi to zarzuca.
Mówię ok, to jest jakiś program.
Trzeba go więc ogarnąć.

Po drugie – lekcje dotyczące poczucia wyższości mam bardzo często i sobie z tym całkiem dobrze już radzę.
Jestem bardzo uważna w tym, gdy się wkradnie taki chochlik do mojej głowy i szybko to wrzucam do wirtualnego kosza w mojej wyobraźni.

Teraz mogę powrócić do jadącej ze mną artystki…

Otóż, to też jest lekcja!

To informacja o następującej treści:

“Znani to ludzie to też ludzie. Też podróżują pociągami. Malują paznokcie zwykłymi lakierami. Chodzą rozczochrani i bez makijażu. Niczym się nie różnią.”

No i…. WRESZCIE PUENTA:

Jeśli pragniesz być z czegoś znana, bo jesteś w tym świetna i kochasz to robić, to sprawdź swój zestaw przekonań dotyczący sławy, dużych pieniędzy, wolności, krytyki… eh sporo tego, jednak warto to rozłożyć na czynniki pierwsze.

Bo zobacz… jeśli miewasz tak jak ja, że uważasz, że artyści to trochę tacy nadludzie, to Twoja droga do sławy może mieć wiele zakrętów.