Żalpost? Nie, to nie żalposty, to wachlarz stanów, jakie dostarcza życie…

Wczoraj wspaniała Kobieta mi powiedziała, że czuje z moich postów tęsknotę i żal. 
Kiedyś bym się oburzyła.
„Hello, nie będzie mi się tu ktoś się wymądrzać mówiąc coś na mój temat.”
(nawet w dobrej wierze)
Kiedyś bym się wkurzyła.

Ale nie wczoraj. 
Wczoraj powiedziałam, że tak właśnie jest.
Że te posty są pełne tęsknot.

Wiesz, we mnie zachodzą bardzo mocne zmiany.
A moim pomysłem na zbudowanie z Tobą relacji jest to, by Ci o tym opowiadać.
Żebyś zobaczyła jak krok po kroku idę w górę, podnoszę swoje wibracje, jak ZMIANA DZIEJE SIĘ TU I TERAZ.
Dlatego mówię o tym, że stoimy w tym samym rzędzie.

Nie chcę docierać do Kobiet, które mają cudowne życie, bo do nich moje słowa nie dotrą tak głęboko jakbym tego chciała. 
Ja chcę docierać do Kobiet, którym MOJE SŁOWA SUPERMOCY SĄ POTRZEBNE.

Zobacz, gdy piszę w pierwszej osobie i mówię o tym, co NAPRAWDĘ przeżywam, jakie NAPRAWDĘ mam słabości, jakie NAPRAWDĘ przekonania mi wybija, to Ty czujesz, że masz podobnie.

Będę pisać o rzyganiu tęczą, gdy sama będę nią rzygać.

Teraz jednak wylewa się ze mnie żal. 
Wylewa się gniew i złość.

To nie znaczy, że jest tak cały czas. 
Nie, ja doświadczam wielu pięknych chwil i o nich tutaj też jest.

To nie jest tak, że ja się teraz czuję ofiarą.
Właśnie przeciwnie.
Ja teraz porzucam ten stan.
I Kochana, ja nie potrzebuję Twojego głaskania.
To nie jest tak.
Ja przychodzę do Ciebie z PRAWDZIWĄ HISTORIĄ, byś mogła się zainspirować i wziąć w garść.

Ja właśnie staję się tu silną kobietą. KOBIETĄ MOCY.

Nie jestem dla siebie surowa.
Przeciwnie – jestem dla siebie od niedawna bardzo dobra.

Jeśli ktoś chce czytać o życiu jak z bajki, to niech czyta takie właśnie posty.
Ich jest na pęczki.

Z tym, że życie to całe spektrum emocji i przeżyć.
To latanie z radości, ale i wkurwy na cały świat.

To nie ja.
Już nie.
Ja już mam za sobą przekonanie, że gdy będę pisać do Ciebie tylko o dobrych rzeczach, a te złe pomijać, to będzie tutaj fajnie i przyjemnie.

Tutaj spotkasz cały wachlarz stanów, które przynosi życie.

Dobra, ja też dążę do BAJKI.
Pewnie, że pragnę BAJKI.
Ale BAJKĘ trzeba sobie stworzyć.

Trzeba poukładać puzzle życia. 
A dopóki one są rozsypane bylejak, no to NIE MAM PRAWA PISAĆ CI O BAJCE.
Mogę pisać o planach, celach, marzeniach i o tym jak układam własne puzzle jeden po drugim.

Czemu wczorajszy post się Wam podobał? 
A bo dlatego, że czułaś z niego PRAWDĘ.

Tak, wczoraj ubyło mi lubiących profil.
Dziś pewnie też znikną kolejne osoby.

Ale ja nie piszę dla Ciebie.
To jest PISANIE TRANSFORMACYJNE.
To ma Tobą wstrząsnąć.
Wkurzyć Cię albo rozbawić.
Ale ma być poruszenie Serca.
A przede wszystkim ma transformować mnie. Ciebie może przy okazji jeśli to czujesz, jeśli tego potrzebujesz, jeśli to z Tobą jest spójne.

Bo to płynie z mojego Serca prosto do Twojego Serca.

×

Koszyk