Wiesz, czym różni się KOBIETA SPEŁNIONA od KOBIETY NIESPEŁNIONEJ?

Tym, że ta Pierwsza wybiera siebie, a ta druga myśli, że tak jest.

Zobacz, wszystkie chcemy żyć szczęśliwie.
Chcemy mieć wspaniałe biznesy, szczęśliwe rodziny.
Wszystkie pragniemy czuć radość i Miłość.
Chyba nie powiesz mi, że jest inaczej?

No więc, gdy tego tak pragniemy, tęsknimy do tego, tak bardzo chcemy, aby wszystko było w naszym życiu dobrze poukładane, na właściwym miejscu, to zaczynamy tego SZUKAĆ.

Bo wydaje nam się, że to SPEŁNIENIE jest gdzieś obok.
Że trzeba je znaleźć.

No więc szukamy.

Zapisujemy się na kurs jeden, drugi, trzeci, bo ma sprawić, że wreszcie poczujemy TO.

Czytamy stosy książek, bo ich chwytliwe tytuły zapewniają nas, że w końcu TO odkryjemy.

Znajdujemy nauczycieli, którzy pięknymi słowami obiecują, że nas TEGO nauczą.

I wiesz? Ja nie mam nic ani do kursów, ani do książek, ani do nauczycieli.
Wręcz przeciwnie – JESTEM SZCZĘŚLIWA, że wiedza jest na wyciągnięcie ręki. (sama z tej obfitości mądrości innych ludzi korzystam i cenię ją bardzo)
Przecież potrzebujemy bodźców, potrzebujemy zapalania się żarówek, potrzebujemy otwierać szerzej oczy, prawda?

Jednak my nie musimy za niczym biegać. Niczego nie musimy szukać. Nie musimy wpadać w ten kołowrotek: na co jeszcze się zapisać, co jeszcze przeczytać, kogo jeszcze posłuchać.

Wystarczy, że ODWRÓCIMY SIĘ W SWOJĄ STRONĘ.
I posłuchamy siebie.

A wsłuchana w SWÓJ GŁOS, będziesz doskonale wiedziała o tym, czy ten kolejny kurs rzeczywiście coś zmieni w Twoim życiu.
Będziesz wiedziała, czy warto przeznaczać czas na czytanie tej kolejnej książki.
Będziesz wiedziała, czy ten konkretny nauczyciel ma do przekazania Ci jakąś ważną informację.

Bo gdy jesteś tak daleko od siebie, gdy patrzysz wokół zamiast do środka, to TY NIE WIESZ, CO JEST CI POTRZEBNE.
Nie wiesz, nie czujesz, czy to z Tobą rezonuje, czy to niesie ważną WARTOŚĆ, czy to odkryje przed Tobą kolejne drzwi.
Wiesz jedynie, co mówią inni, którzy wokół Ciebie mają gotowe recepty… na Twoje SPEŁNIENIE.

Absolutną podstawą jest ZAUFANIE do siebie = do swojej intuicji, do swoich odczuć, do tego, co mówi Twoje ciało, Twoje Serce. ZAUFANIE do pierwszej przypływającej do Ciebie myśli (gdy jeszcze nie racjonalizujesz, gdy jeszcze nie przekonujesz siebie samej, gdy jeszcze jesteś w sobie)

„No ale ja nie wiem, co mi mówi Serce”
„Nie wiem, czego pragnę”
„Nie mam pojęcia, jak się tego dowiedzieć”

To wszystko jest nieprawdą. I może to rzeczywiście jest obecnie bardzo oklepane sformułowanie, ale akurat ono jest PRAWDĄ:

Wszystkie odpowiedzi masz w sobie.
Odwróć się w swoją stronę.
I zapytaj: kim jestem, czego pragnę, czym jest spełnienie w MOIM ŚWIECIE (nie w tym z recept).

×

Koszyk