Wiele z nas ma szansę odrobić “TĘ” życiową lekcję…

Akceptacja swojej twarzy jest banalnie prosta…
gdy nie ma na niej nieproszonych wyprysków.
Akceptacja swoich włosów jest banalnie prosta…
gdy nie widać na nich siwych odrostów.
Akceptacja swojego brzucha jest banalnie prosta…
gdy jest on płaski, zgrabny i nie odstaje nadprogramowo.
Akceptacja swoich nóg jest banalnie prosta…
gdy są długie, szczupłe i gładkie.
Akceptacja swoich piersi jest banalnie prosta…
gdy są jędrne i duże.
Akceptacja swoich bioder jest banalnie prosta…
gdy mieszczą się w klasyczne jeansy.

Jeśli jesteś Kobietą, dla której “coś” lub “nic” nie jest banalne…
to wiedz, że to dla Ciebie wyjątkowa możliwość pokochania siebie.
To szansa na to, by zaakceptować siebie totalnie.
Udowodnić sobie, że kocham swoje ciało bez żadnego “ale”.
To prawdopodobnie sytuacja, w której tam na Górze umówiłaś się ze sobą, że lekcja Miłości będzie dla Ciebie szczególnie ważna.

I z całego Serca życzę Ci, by…
Banalnie proste było uśmiechanie się do niespodziewanych pryszczy na brodzie, głaskanie wypukłego brzuszka czy balsamowanie często szorstkich łydek (zwłaszcza zimą).
Aaaa i bym zapomniała – ODROBIENIA LEKCJI Z MIŁOŚCI CI ŻYCZĘ