Stwórz ze mną wizję na 2020 rok. Wizję płynącą z Twojego Serca.

Jakiś czas temu oglądałam serię wykładów dotyczących połączenia między umysłem a Sercem.
W jednym z nich padło zdanie, które mniej więcej brzmiało tak:


“jeśli nie patrzysz na swoje życie z poziomu przyszłej wizji, to wciąż żyjesz w tych samych schematach.”

Najpierw pomyślałam “jak z poziomu przyszłości? przecież mamy żyć tu i teraz.”
Ale pochyliłam się nad tym stwierdzeniem i już wiem, że przekazuje ono piękną prawdę…

Kiedyś pracowałam intensywnie nad wizją mnie za pół roku.
Nic z niej się nie zrealizowało.
Po pierwsze była szalenie odbiegająca od mojej ówczesnej sytuacji.
Po drugie myśl o niej nie towarzyszyła mi na co dzień, wizja została po prostu w zeszycie.
Po trzecie ona tworzyła nadzieje, jedynie nadzieje, ale nie wzbudzała we mnie wiary w to, że może się ziścić.
Bo eeeeh… dla mojej głowy była niemożliwa do spełnienia.
Poza tym odbiegała od tego, czego ja naprawdę chcę.
No ok, ale ja wtedy byłam zalęknioną rusałką, która chciała mieć pieniądze, nie rozumiałam swoich potrzeb, nie wiedziałam, kim jestem, nie wiedziałam, po co to wszystko.
Dzisiaj wiem o sobie znacznie więcej.

Wracając do powyższej prawdy…
Zobacz, jeśli wiesz, kim chcesz się stać, jaka chcesz być, to chcąc nie chcąc masz w głowie przyszłą wizję.
Do tej wizji dopasowujesz to, co robisz teraz.
Np. Jeśli jesteś w nieszczęśliwym związku, to widzisz siebie poza nim.
Zatem podejmujesz działania (lub nie, ale to inna bajka), by zmienić tę sytuację.
Czyli zmieniasz siebie dziś, by spijać śmietankę jutro.
Twoja wizja jutra motywuje Cię do zmieniania przekonań, wychodzenia ze schematów, transformowania utartych nawyków.
Gdybyś patrzyła na swoje życie cały czas z poziomu “tu i teraz” nie potrafiłabyś nic zmienić, bo Twój umysł zamknąłby się na poszerzanie obrazu.

Ja w tym roku będę pracować z wizją.
Jeszcze raz. Od nowa. Znając siebie i swoje potrzeby.
Mam jednak na nią inny pomysł…
Nie będę jej tworzyć opierając się na materialnych dobrach jak robiłam to poprzednio.
Czyli w mojej wizji nie będzie kwot, które chcę zarabiać, domów z basenem czy wakacji w Egipcie.
Moja wizja będzie opierała się na STANACH – “co chcę czuć”, “co chcę myśleć”, a nie “co chcę mieć”.

“Co chcę mieć” pozostawię Wszechświatowi, który doskonale wie, jak materializować moje potrzeby.
W tym tygodniu na przykład przysłał mi niespodziewane pieniądze, które mogłam przeznaczyć na warsztaty oraz kurs o newsletterach, który dostałam w prezencie. Zatem… co ja mu będę mówić… On wie.
Z resztą – ćwiczę cały czas budowanie zaufania do Życia i puszczanie kontroli.

Co moja wizja będzie zawierać?

  • Zacznę od solidnej diagnozy stanu obecnego przechodząc przez różne aspekty mojego życia.
  • Przyjrzę się temu, co przyniósł mi rok 2019 – jakie wydarzenia, przełomy, momenty zwrotne.
  • Ustalę, jak chcę się czuć w kolejnym roku.
  • Przejdę przez blokujące przekonania, które sabotują te uczucia.
  • Zastanowię się, jakie realne działania mogą podjąć.
  • Ustalę wartości, którymi będę się kierować, które będę pielęgnować.
  • Wybiorę nowe przekonania, które będą mnie wspierały.
  • Zawrę umowę sama ze sobą o tym, w jaki sposób będę na co dzień łączyć się z tą wizją, jak będę ją krok po kroku realizować.

Rok 2020 będzie dla mnie rokiem pogłębiania świadomości siebie i kreowania zewnętrznych okoliczności na podstawie tego, co czuję i myślę. Czyli będę aktywnie tworzyć w sobie (w moim wnętrzu) środowisko spełnienia.

Jeśli chcesz do mnie dołączyć i otrzymać pdf z materiałami do pracy z wizją, zapisz się na mój newsletter. Pdf udostępnię moim Subskrybentom w przyszłym tygodniu. Na pewno przed końcem listopada.