Magiczne zaklęcia, które tak obficie spełniają się w życiu…

“Nie jestem wystarczająco dobra.”
“Nie zasługuję na to.”
“Jestem po to, by cierpieć.”
“Dziewczyna taka jak ja nie odniesie sukcesu.”
“Nic w życiu nie osiągnę.”
“Nic nie potrafię robić dobrze.”
“Czego się dotknę, to zepsuję.”
“Nikt mnie nie pokocha.”
“Zawsze będę sama.”
“Zawsze muszę sobie radzić ze wszystkim sama.”
“Nic mi nie wychodzi.”
“Życie to nie bajka.”
“Bieda uczy przecież pokory.”
“Żeby coś osiągnąć, trzeba harować.”
“Za jakie grzechy?!”
“Czemu inni mają tak prosto?”
“Nie jestem godna.”
“Życie jest niesprawiedliwe.”
“Los nie dla wszystkich jest łaskawy.”
“I tak nie będę bogata.”
“Jestem złą matką.”
“Jestem za gruba.”
“Moje życie jest ciężkie.”
“Bóg o mnie zapomniał.”

Co byś dodała do tej listy? No śmiało. Nie krępuj się. Zróbmy listę tych MAGICZNYCH ZAKLĘĆ, które tak obficie spełniają się w życiu.

Im więcej ich masz w sobie, im częściej je powtarzasz, im częściej tak myślisz, ZASILASZ JE ENERGIĄ.

Co wówczas otrzymujesz?
Jeszcze więcej smutku, żalu i rozgoryczenia.
Jeszcze więcej poczucia niesprawiedliwości.
Jeszcze więcej zrezygnowania.

Wyobraź sobie, że jesteś siewcą.
Wiem, w czerwonych szpilkach i garsonce to może być trudne, ale jednak spróbuj.
I jako siewca idziesz sobie przez pole – Twoje życie.
Siejesz. Tuta rozsypujesz te przekonania o braku pieniędzy, tutaj o tym, jakie życie jest ciężkie, tutaj o tym, jaka jesteś samotna.

CO WYRASTA Z TEJ ZIEMI? No co?

Czy wyrosną z niej smaczne i zdrowe owoce = Twoje wyśnione życie?
Czy może jednak chwasty wpędzające w coraz większe poczucie beznadziei?

Nie da się żyć pięknie, dostatnio, radośnie BEZ ZASIANIA DOBRYCH ZIAREN.
Nie da się bez WŁOŻENIA W TO SWOJEGO ZAANGAŻOWANIA.
To prawo natury.

Żeby zebrać plony, trzeba je zasiać, potem pielęgnować, a na końcu zebrać.
Po zebraniu plonów jednak pole nie może zostać puste. Trzeba o nie dbać, by gleba nie straciła na żyzności.

Wiesz, w którym momencie pojawia się największy kłopot?

Na etapie PIELĘGNOWANIA.

Bo tak:
wiesz, czego pragniesz i nawet ustalasz, jak to osiągnąć
zaczynasz działać, pisać w zeszycie, medytować, zmieniać się
aż przychodzi moment, w którym oczekujesz więcej nie dając z siebie więcej
moment, w którym czekasz na zbiory, a pole potrzebuje wody, światła, może jakiegoś eko nawozu
może zarosło chwastami i trzeba je wyplewić

No i się poddajesz.
Zamiast plewić, odpuszczasz.

A co, jeśli uprawa tego pola nie musi być harówką, a przyjemnością?
A co, jeśli wystarczy regularnie wypisywać w zeszycie te wszystkie przekonania z listy i je po prostu zmieniać?
A co, jeśli wystarczą pozytywne myśli i działania?

To nie jest trudne.
Ale wymaga ZAANGAŻOWANIA we własne życie.
Wymaga postawy AKTYWNEJ, a nie PASYWNEJ.

Zacznij PISAĆ.
Bierz zeszyt do ręki, długopis i pisz.
Czy to jest za dużo?

>> DOŁĄCZ DO ZESZYTOTERAPII I ZACZNIJ SIAĆ DOBRE ZIARNA