Kim dla Ciebie jest królowa?

Nie zgadniesz, co dzisiaj wyszło mi w zeszytoterapii dotyczacej tematu Królowej…

Gdy pisałam rano post, po brzuchu latały mi motylki, czułam ekscytację i ogromną przyjemność.
Tak zadziałała na mnie energia Królowej.

Jednak, gdy zaczęłam pisać…

Okazało się, że Królowa to dla mnie posąg. To perfekcyjnie ubrana i pomalowana kobieta, bogata, żyjąca w luksusie, której doskwiera samotność, bo odgradzając się od innych ludzi, wywyższając się ponad innych, jest tak naprawdę bardzo nieszczęśliwa.

Dlaczego Ci to mówię?

Ponieważ zaobserwowałam, że często odpowiadasz na pytania tak, by było dobrze.
By się podobało Twojej świadomości. 
W efekcie nie pracujesz z podświadomością, a WYSTAWIASZ SOBIE LAURKĘ.

Gdybym ja odpowiadała zgodnie z tym, co podsuwa mi świadomość, to napisała bym pewnie, że to piękna ciesząca się życiem kobieta, która robi w życiu co chce.
(Co pewnie i jest prawdą, ale to nie jest praca z podświadomością)

Czy to ma zatem sens? No nie bardzo.

Co dzieje się dalej…

Skoro mam takie wyobrażenie o Królowej, to moja podświadomość będzie chroniła mnie przed tym, by się nią stać.

Podświadomie nie będę chciała być samotna i nieszcześliwa. Prawda?

Zobacz, jaka pojawia się tu sprzeczność – gdy zapraszam tę energię do siebie czuję przyjemność. Gdy pracuję z przekonaniami wychodzi, że wcale jej nie chcę w swoim życiu.

Zatem co dalej?

Skoro już wiem, że takie przekonania zaśmiecają moją głowę, mogę je zmienić i zakodować podświadomość takimi, jakie mnie będę wspierały w wydobywaniu z siebie Królowej.

Czy to jest st dla Ciebie jasne?