Kilka słów o mindsecie, pracy z nim i rezultatach

Wiesz… w ostatnim czasie zgłosiło się do mnie kilka Kobiet po traumach z dzieciństwa.
I ja, z całą moją Miłością do Nich i wielką potrzebą niesienia pomocy, odmówiłam współpracy.
Bo to nie moja działka.

Bo ja zajmuję się budowaniem i zdobieniem ścian domu, a nie wylewaniem fundamentów.

Fundament to praca z traumą.
To zbudowanie szczerej, głębokiej Miłości wobec samej siebie.

Z tego poziomu praca zaczyna się dalej.
I na tym etapie mogę Ci pomóc.
Bo w tym jestem dobra – w robieniu porządków w podświadomości i kopaniu motywacyjnym do działania.

Praca z mindsetem jest jak sprzątanie domu postawionego na solidnych fundamentach.
Odmalowywanie ścian i wieszanie na nich obrazów.
Wyrzucanie starych mebli i zastępowanie ich nowymi.

To następny poziom.

W pewnym momencie mojego życia myślałam, że praca z przekonaniami mi wystarczy, że wszystko załatwi, że wszystko można załatwić wybierając inne przekonania.
Ale to jest prawdą.

Nie zbudujesz solidnych murów bez pracy z wewnętrznym dzieckiem, bez wyleczenia się z ran, bez zbudowania poczucia własnej wartości.

Zatem jeśli jesteś na etapie stawiania ścian, to ja mogę Cię w tym wesprzeć, mogę pomóc Ci z pracą z zeszytem, mogę pomóc Ci Cię pracą w ciele mentalnym.
Mogę pomóc Ci wskoczyć na kolejny poziom.
Uwierzyć w swoje Supermoce i zacząć się nimi dzielić.
BO TO JEST MOJA DZIAŁKA.

Fundamentów z Tobą nie wyleję.
Choć jestem z Tobą w tym całym sercem.

Uściski.