Czy Ty podążasz dobrą = swoją drogą?

Jak to jest być zasypywaną przez Wszechświat ciągami jedynek?

Hmm… może być tak:

Po warsztatcie o Aniołach widzisz pierwszy raz godzinę 11:11 i myślisz WOW.
Kolejnym razem się uśmiechasz.
A potem, to już dla Ciebie rutyna.

Może być też tak:

Widzisz pierwszy raz 11:11 i myślisz WOW.
Kolejnym razem cieszysz się jeszcze bardziej.
A za każdym następnym razem kręci Ci się łezka w oku z radości.

Bo czujesz, że TO DZIEJE SIĘ NAPRAWDĘ.
Że to nie jakieś tam “przypadki”, ale że naprawdę masz kontakt z Górą.

Jestem zasypywana jedynkami.
Widzę je wszędzie.
Na godzinach.
Na bilbordach.
W sklepie płacę 111 zł, po czym w piekarni pani nabija 11 zł.

Czuję zachwyt tym calutki czas.

Mimo, że to element mojej codzienności, to nie traktuję tego rutynowo.

Uśmiecham się do siebie za każdym razem.

Za każdym razem doceniam to, że Wszechświat do mnie gada.

A wiesz, co znaczą jedynki?
Że jesteś na właściwej drodze.

A ja naprawdę, jak nigdy w życiu, czuję, że jestem w najwłaściwszym miejscu.
No to dostaje potwierdzenia, co by mi znów do głowy nie strzeliło zbaczać z trasy.

Tylko wiesz… Wszechświat może gadać, ale czy Ty Go posłuchasz to już druga sprawa…

Zatem jak tam Twój kontakt z Górą?