A co, jeśli śpiący niedźwiedź chce się przebudzić?

~~ A CO, JEŚLI TWÓJ UŚPIONY POTENCJAŁ PRAGNIE WRESZCIE SIĘ OBUDZIĆ? ~~

“Stary niedźwiedź mocno śpi.
Stary niedźwiedź mocno śpi. 
My się go boimy.
Na palcach chodzimy.
Jak się zbudzi, to nas zje.
Jak się zbudzi, to nas zje.”

Czy masz już po dziurki w nosie słuchania o tym, jaki Ty to wielki potencjał w sobie nosisz?

Ty chcesz już spijać śmietankę z efektów korzystania z niego pełną parą, a nie tylko dumać nad tym, jaka Ty to jesteś zdolna.

Czemu wciąż tkwisz w tych powijakach?
Czemu jeszcze ten potencjał nie jest uwolniony?

Oj nie wierzę w to, że robisz za mało.
Albo że nie wystarczająco się starasz.
PRZECIEŻ ROBISZ DLA SIEBIE TAK DUŻO! 
Wiem o tym, widzę to.

Jeśli masz w sobie cały czas blokujące przekonania o niegotowości, o tym, że jesteś za słaba, że wciąż Ci czegoś brakuje (wiedzy, doświadczenia, informacji, odwagi), mimo ciągłej pracy nad sobą, to… ZMIEŃ SPOSÓB PRACY.

Widocznie ona nie zdaje u Ciebie egzaminu.

Bo jak to jest możliwe, że cały czas wkładasz energię
> w odkrywanie swojej drogi,
> w szukanie na siebie pomysłu,
> w to, by ten buzujacy niczym wulkan potencjał odpalić,
a od miesięcy nic się nie zmienia…?

Musi być jakiś powód.
Nie kupuję bajki o tym, że…
“Może ja nie mam wcale talentu”
“Może moja Dusza nie ma żadnej większej misji dla mnie”
“Może rzekomy wielki potencjał wcale mnie nie isnieje”

Aaajć wiesz, skąd to wiem?
Oj nie, nie z książek guru coachingu.
Wiem, bo sama to sobie robiłam.

Żyłam nadzieją na życie jak z bajki.
Wiedząc, że mam potencjał, że jestem zdolna, że mam dużo do zaoferowania światu, ale wulkan nie miał prawa wybuchnąć.
Bo ja naprawdę nie byłam gotowa. NAPRAWDĘ.
Więc Dusza mnie blokowała, nakierowywała i się udało. 
Dziś już znam przyczynę.
Ty znajdź swoją.

Poszukaj głębiej i głębiej.

Coś w okolicy miłości do siebie.