A co, jeśli selfie to duchowy orgazm?

Kiedyś uważałam, że robienie selfie jest płytkie i puste.
Kiedyś uważałam, że to popadanie w samouwielbienie.
Kiedyś uważałam, że to czysty narcyzm.

Ale… ale… ale…

Co, jeśli selfie to przeżycie duchowe?
Co, jeśli selfie to wyraz akceptacji siebie?
Co, jeśli selfie tak głębiej, najgłębiej TO WYRAZ MIŁOŚCI WOBEC SIEBIE?

No więc czy Miłość może być płytka i pusta? No nie. Bo bezwarunkowa Miłość to najpiękniejszy stan, jakiego może doświadczać człowiek.

Zatem – selfie nie jest ani płytkie ani puste, jest za to powiedzeniem samej sobie przed światem “lubię Cię”

Ściskam. Lidia